Blog
Ile kosztuje artykuł sponsorowany? Cena, przykłady i co wpływa na koszt
Spis treści
Artykuł sponsorowany najczęściej kosztuje od kilkudziesięciu do kilku tysięcy jednostek waluty, a różnice wynikają głównie z jakości serwisu, tematyki i warunków publikacji. W kampaniach SEO (Search Engine Optimization – optymalizacja pod wyszukiwarki internetowe) cena rośnie, gdy potrzebujesz dopasowania tematycznego, stabilnego indeksowania i sensownego profilu linków. Najtaniej bywa na małych blogach bez ruchu, a najdrożej w mediach lub serwisach z realną widownią i redakcją. Jeśli cena nie jest rozbita na składniki, bardzo łatwo przepłacić albo kupić publikację, która nie wniesie wartości biznesowej.
- Porównuj nie tylko stawkę, ale też ruch, tematykę i standard redakcyjny.
- Ustal z góry: kto pisze tekst, ile linków, jakie atrybuty linków i jak długo publikacja zostaje online.
- Sprawdzaj historię serwisu: czy nie jest „farmą” treści sponsorowanych.
- Licząc budżet, zakładaj miks: kilka publikacji średnich zamiast jednej bardzo drogiej (zależnie od celu).
Ile kosztuje artykuł sponsorowany w praktyce?
Cena publikacji jest pochodną tego, czy kupujesz „miejsce na stronie”, czy pełną usługę content marketingu (Content Marketing – marketing treści) z przygotowaniem materiału, redakcją i kontrolą jakości. Dla porównywania stawek sensownie jest myśleć o pakiecie wartości, a nie o samym linku lub samym tekście. Jeśli masz wątpliwości, zacznij od rynku i tematyki, a dopiero potem schodź do metryk i szczegółów.
Dobre „widełki” bazowe (orientacyjnie) wyglądają tak, że małe strony hobbystyczne potrafią wyceniać publikację symbolicznie, a serwisy branżowe z ruchem i redakcją potrafią wyceniać ją wielokrotnie wyżej. Najczęściej spotkasz też rozdzielenie: opłata za publikację osobno i opłata za przygotowanie tekstu osobno. W praktyce ten sam artykuł może kosztować podobnie na dwóch stronach, ale różnić się warunkami linkowania, długością ekspozycji lub standardem edycji.
- Mały blog bez stałego ruchu: zwykle niska stawka, często bez redakcji i bez gwarancji jakości.
- Blog branżowy z konkretną niszą: średnia stawka, lepsze dopasowanie tematyczne i większa szansa na ruch.
- Serwis informacyjny lub portal z redakcją: wyższa stawka, często wymogi formalne i większa kontrola treści.
- Media premium: bardzo wysoka stawka, dodatkowe warunki (np. oznaczenia, formaty, terminy, restrykcje linków).
Jeżeli publikacje mają wspierać SEO, nie traktuj ceny jak „kosztu linka”, tylko jak koszt pozyskania zaufanego kontekstu i stabilnej strony, na której materiał nie zniknie po miesiącu. Jeżeli publikacje mają wspierać sprzedaż lub leady, patrz na dopasowanie odbiorców, a nie na „siłę domeny” w narzędziu. W obu przypadkach kluczowe jest, by cena odzwierciedlała realną wartość: widoczność, wiarygodność i tematykę.

Co najbardziej podbija lub obniża cenę publikacji?
Największy wpływ mają: jakość i wiarygodność serwisu, realny ruch oraz dopasowanie tematyczne, a dopiero później „metryki z narzędzi”. W praktyce płacisz za ryzyko i pewność: im mniej ryzyka (spam, słaba jakość, brak indeksacji), tym zwykle wyższa cena. Jeśli wydawca nie potrafi jasno wyjaśnić, skąd bierze się stawka, to sygnał, że wycena może być przypadkowa.
- Tematyka i dopasowanie: publikacja w tej samej niszy zwykle kosztuje więcej, bo niesie większą wartość kontekstową.
- Ruch i widownia: serwisy z realnymi wejściami mogą wyceniać drożej, bo dostarczają nie tylko SEO, ale też zasięg.
- Proces redakcyjny: weryfikacja merytoryczna, korekta, standardy linkowania i stylu podnoszą koszt.
- Ekspozycja: czy artykuł trafia na stronę główną, do newslettera, do polecanych, czy tylko do archiwum.
- Ograniczenia linków: liczba linków, ich umiejscowienie i atrybuty rel (relationship – relacja linku) wpływają na stawkę.
- Wyłączność: zakaz konkurencji przez określony czas często znacząco podnosi cenę.
- Trwałość: gwarancja, że publikacja pozostaje online bezterminowo, bywa droższa niż limit 6–12 miesięcy.
Jeżeli porównujesz oferty pod SEO, spotkasz skróty DR (Domain Rating – wskaźnik siły domeny) i DA (Domain Authority – autorytet domeny), ale same w sobie nie wyceniają jakości. Dużo ważniejsze jest, czy serwis ma sensowną strukturę, naturalne linkowanie wewnętrzne i treści, które realnie się rankują. Warto też spojrzeć na SERP (Search Engine Results Page – strona wyników wyszukiwania) i sprawdzić, czy strona faktycznie widnieje na frazy z niszy.

Jak porównać oferty, żeby liczby miały sens?
Porównywanie cen ma sens dopiero wtedy, gdy porównujesz ten sam typ publikacji i podobne warunki. Inaczej zestawiasz „samą publikację” z „publikacją + napisaniem tekstu + promocją”, co zawsze wypacza wynik. Jeśli wydawca podaje tylko jedną kwotę, poproś o rozbicie: publikacja, przygotowanie treści, dodatkowa dystrybucja.
Przydatny jest prosty przelicznik na CPM (Cost Per Mille – koszt tysiąca wyświetleń), ale tylko wtedy, gdy ruch jest wiarygodny i zbliżony tematycznie. Jeśli serwis ma niszową widownię, nawet mniejszy ruch może być bardziej wartościowy niż duży, ale przypadkowy. W praktyce licz: „ile kosztuje dotarcie do właściwego odbiorcy” oraz „ile kosztuje stabilny, tematyczny kontekst”.
- Sprawdź, czy strona ma widoczne treści z Twojej tematyki i czy regularnie publikuje.
- Oceń jakość ostatnich wpisów: czy są pomocne, czy wyglądają jak masowe wypełniacze.
- Poszukaj sygnałów „przeładowania sponsorami”: identyczne schematy, dziesiątki linków, brak wartości merytorycznej.
- Ustal, czy link ma być oznaczony jako sponsorowany i jakie to ma konsekwencje dla celu kampanii.
- Porównuj stawki w ramach jednego celu: SEO, zasięg, leady, budowa marki, a nie wszystko naraz.
Jeśli budujesz kampanie link buildingu (Link Building – budowanie profilu linków), licz też koszt „bezpieczeństwa” i „naturalności” profilu. Zbyt tanie publikacje masowo kupowane w krótkim czasie często kończą się problemem jakościowym, nawet jeśli na papierze wyglądają dobrze. Warto mieć stałe kryteria porównawcze i trzymać je konsekwentnie w całej kampanii.
Więcej praktycznych wątków o doborze publikacji pod profil linków znajdziesz w kategorii Link building.
Co zwykle jest w cenie, a za co dopłaca się osobno?
Najczęstszy błąd to założenie, że „artykuł sponsorowany” zawsze oznacza gotowy tekst, publikację i linki w ustalonym standardzie. W praktyce w cenie bywa tylko miejsce i wrzut, a cała reszta jest dodatkowo płatna lub ograniczona. Dlatego przed zakupem ustal zakres usługi i spisz warunki, nawet w prostym mailu.
- Publikacja: dodanie materiału na stronę, formatowanie, kategorie, tagi, podstawowe zdjęcie.
- Przygotowanie tekstu: copywriting, research, redakcja, korekta (często jako osobna pozycja).
- Weryfikacja redakcyjna: akceptacja tematu, poprawki merytoryczne, styl i zgodność z zasadami serwisu.
- Dodatkowa dystrybucja: ekspozycja na stronie głównej, w newsletterze lub w sekcji polecanych.
- Warunki linków: liczba linków, dofollow/nofollow/sponsored, umiejscowienie linków w treści.
- Gwarancja czasu: czy publikacja zostaje na zawsze, czy ma termin ważności.
Jeśli płacisz za tekst, dopytaj o liczbę słów, poziom ekspercki i proces poprawek, bo to zwykle „zjada” różnice w cenach. Jeśli płacisz za publikację, dopytaj o indeksowanie, stabilność URL i to, czy treść nie będzie przenoszona lub skracana. Najlepsze oferty to te, w których zasady są jasne i mierzalne, nawet jeśli nie są najtańsze.
Jak negocjować cenę i warunki bez ryzyka dla SEO?
Negocjacje w publikacjach sponsorowanych nie powinny polegać na „zejściu z ceny za wszelką cenę”, tylko na dostrojeniu zakresu. Często łatwiej obniżyć koszt przez zmianę dodatków niż przez agresywną presję na stawkę bazową. Najbezpieczniejszy kierunek to: mniejsza ekspozycja dodatkowa, prostszy format, ale utrzymanie jakości serwisu i dopasowania tematycznego.
- Zaproponuj stałą współpracę zamiast jednorazowej publikacji, jeśli planujesz serię materiałów.
- Negocjuj liczbę poprawek i zakres redakcji, zamiast „cięcia” ceny bez zmian w pracy.
- Ustal, czy możesz dostarczyć własne grafiki i źródła, by skrócić proces przygotowania treści.
- Ustal jeden główny cel publikacji, żeby nie przepłacać za elementy, których nie potrzebujesz.
Jeśli celem jest SEO, unikaj presji na „mocne anchory” i schematyczne linkowanie, bo to zwykle zwiększa ryzyko, a nie wartość. Jeśli celem jest sprzedaż, negocjuj lepszą ekspozycję i dopasowanie odbiorców, a nie koniecznie typ linku. Jeśli celem jest zaufanie, negocjuj standard redakcyjny i wiarygodny autor/sekcję, bo to buduje odbiór marki.
Najczęstsze błędy i pułapki przy zakupie artykułów sponsorowanych
Najdroższe w skutkach są nie tyle wysokie ceny, co błędne założenia i brak procesu weryfikacji. Wiele problemów wynika z kupowania publikacji „hurtowo” bez kontroli jakości i bez dopasowania do celu. Poniżej lista pułapek, które realnie podnoszą koszt całej kampanii, nawet jeśli pojedyncza publikacja była pozornie tania.
- Wybór wyłącznie po DR/DA bez sprawdzenia tematyki, jakości treści i realnych rankingów.
- Publikacja na stronach, które wyglądają jak agregatory sponsorów i mają nienaturalny profil linków.
- Powtarzanie tych samych fraz w anchorach i opisach, co tworzy schemat łatwy do wykrycia.
- Upychanie zbyt wielu linków w jednym tekście, przez co publikacja wygląda nienaturalnie.
- Brak ustaleń o trwałości publikacji i ryzyko usunięcia lub przeniesienia materiału po czasie.
- Niejasne zasady oznaczania treści sponsorowanych i brak zgodności z politykami platformy lub standardami wyszukiwarek.
- Kupowanie dużej liczby publikacji w krótkim czasie bez planu „link velocity” (link velocity – tempo przyrostu linków).
Warto też uważać na sytuację, w której „w cenie” jest copywriting, ale tekst jest generyczny, niespójny i bez realnej wartości dla czytelnika. Wtedy publikacja nie broni się ani jako materiał do ludzi, ani jako stabilny zasób treści w sieci. Najlepszą ochroną jest stała checklista i trzymanie minimalnych standardów niezależnie od budżetu.
Scenariusze budżetowe: jeśli… to…
Budżet na artykuły sponsorowane najlepiej planować scenariuszowo, bo inny sens ma publikacja dla bloga, a inny dla sklepu czy SaaS (Software as a Service – oprogramowanie jako usługa). Nie ma jednego „dobrego” poziomu ceny, są za to dobre decyzje w zależności od celu i etapu projektu. Poniżej przykłady, które pomagają dobrać rozsądny miks publikacji.
Blog lub serwis treściowy
Jeśli budujesz widoczność tematyczną, to wybieraj publikacje w tej samej niszy i dokładaj nacisk na jakość tekstu oraz kontekst, nawet kosztem mniejszej liczby publikacji. Jeśli masz ograniczony budżet, to zacznij od kilku średnich publikacji i sprawdź, czy pojawia się ruch i indeksowanie, zamiast iść od razu w bardzo drogie miejsca. Jeśli treści mają też żyć długo, to negocjuj trwałość publikacji i stabilny URL jako warunek minimum.
E-commerce
Jeśli sprzedajesz produkty, to szukaj serwisów z odbiorcą zakupowym i testuj publikacje, które dają kliknięcia, nie tylko „sygnały SEO”. Jeśli sezonowość jest kluczowa, to negocjuj termin publikacji i ekspozycję, bo opóźnienie potrafi wyzerować efekt. Jeśli marża jest niska, to pilnuj, by koszt publikacji był proporcjonalny do potencjału konwersji, a nie do „prestiżu” strony.
SaaS lub usługi B2B
Jeśli sprzedajesz B2B, to bardziej opłaca się kilka publikacji w serwisach specjalistycznych niż jedna ogólna, nawet jeśli ta ogólna ma wyższe metryki. Jeśli zależy Ci na leadach, to dopracuj temat artykułu i przykład użycia produktu, bo to często ważniejsze niż sama domena. Jeśli budujesz wiarygodność, to doceniaj redakcję i standard merytoryczny jako czynnik ceny, a nie „zbędny dodatek”.
Kontekst guest postów (guest post – publikacja gościnna) i różnic w podejściu do publikacji dobrze uzupełnia kategoria Artykuły gościnne.
Checklista przed zamówieniem publikacji
Ta checklista pozwala szybko odsiać oferty, które są tanie, ale ryzykowne albo nieadekwatne do celu. W praktyce wystarczy przejść ją punkt po punkcie i zaznaczyć, gdzie masz twarde potwierdzenie, a gdzie tylko deklaracje. Jeśli na kluczowe pytania nie ma odpowiedzi, lepiej zmienić serwis niż „liczyć na szczęście”.
- Czy serwis jest tematycznie dopasowany do Twojej branży i ma realne treści w tym obszarze?
- Czy widzisz w SERP frazy z niszy i strony, które faktycznie rankują?
- Czy publikacje sponsorowane nie dominują nad treściami organicznymi (proporcje i „wrażenie” strony)?
- Czy znasz warunki linków: liczba, miejsce w tekście, atrybut rel, zakaz schematów anchorów?
- Czy znasz warunki trwałości: bezterminowo czy określony czas, i co się stanie przy zmianach na stronie?
- Czy w cenie jest tekst, a jeśli tak, to jaki standard jakości, research i liczba poprawek?
- Czy publikacja będzie oznaczona jako sponsorowana zgodnie z praktykami i politykami platform?
- Czy masz potwierdzony termin publikacji i akceptacji tematu, żeby nie „utknąć” w procesie?
- Czy koszt jest porównywalny do wartości: ruch, dopasowanie odbiorców, wiarygodność, standard redakcyjny?
Jeśli chcesz spiąć publikacje w jeden proces, opłaca się rozdzielić budżet na testy i skalowanie. Najpierw kup 2–3 publikacje w różnych typach serwisów, zmierz efekty, a dopiero potem powielaj to, co działa. To podejście zwykle daje mniej rozczarowań niż jednorazowy duży zakup.
Podsumowanie: pierwszy krok w praktyce
Najpierw zdefiniuj cel publikacji i minimalne warunki: dopasowanie tematyczne, zakres usługi oraz trwałość. Potem porównuj oferty dopiero wtedy, gdy mają podobne warunki, bo sama kwota bez kontekstu jest myląca. Na końcu stosuj checklistę i trzymaj stały standard, nawet jeśli testujesz tańsze opcje.
O autorze
Ania Lewandowska
Redaktorka PressBay, opisuje trendy wydawnicze i SEO.
Powiązane
Powiązane artykuły
Guest posting bez spamu: czym jest i jak zdobyć pierwsze publikacje gościnne
Guest posting (publikacje gościnne) to metoda pozyskiwania zasięgu i linków, w której publikujesz własny artykuł na cudzym serwisie, a w zamian dostajesz realną ekspozycję i zwykle jeden sensowny link w kontekście. Żeby było to bezpieczne, kluczowe są: dopasowanie tematyczne, ja…
Wymiana guest postów bez ryzyka: zasady, proces i checklisty
Bezpieczna wymiana guest postów działa wtedy, gdy treść wnosi wartość dla czytelnika i pasuje tematycznie do serwisu, a link jest tylko naturalnym elementem kontekstu. Największe korzyści daje model, w którym obie strony mają kontrolę redakcyjną, jasne zasady linkowania oraz mie…
Guest posty po wprowadzeniu polityki Site Reputation Abuse Google: bezpieczne zasady publikacji na 2026 rok
Od 2024 roku krajobraz guest postów i artykułów sponsorowanych zmienił się radykalnie. Google wprowadziło nową politykę Site Reputation Abuse, a egzekwowanie tej zasady – najpierw ręczne, a potem coraz lepiej wspierane algorytmicznie – uderzyło w serwisy, które masowo publikował…
Więcej od autora
Jak zarabiać na domenach krok po kroku: sposoby dla początkujących
8 min czytaniaNa domenach zarabia się najczęściej przez odsprzedaż z marżą, dzierżawę nazwy albo zbudowanie małego serwisu, który generuje ruch i leady. Dla początkujących kluczowe jest, żeby najpierw wybrać model zarobku, a dopiero potem kupować nazwy, bo inaczej łatwo utknąć z portfelem dom…
Noindex dla filtrów: które strony warto indeksować, a które wykluczyć
7 min czytaniaIndeksuj tylko te strony filtrów, które mają popyt w wyszukiwarce i pokazują unikalny zestaw wyników. Resztę kombinacji filtrów (kolor + rozmiar + sortowanie + strona 3) ustaw jako noindex, żeby nie rozmnażać cienkich lub duplikujących się URL (Uniform Resource Locator – adres s…
Jak ocenić jakość backlinku: metryki, ruch, tematyka i linki wychodzące
9 min czytaniaJakość backlinku (linku zwrotnego) najlepiej ocenisz przez sens dla czytelnika oraz trafność tematyczną, a dopiero potem przez metryki. Dobry link pochodzi z miejsca, gdzie Twoja strona jest naturalnym „ciągiem dalszym” wątku, a nie wstawką do sprzedaży. Najmocniejsze sygnały to…
Link building dla początkujących: plan działań na 30 dni krok po kroku
9 min czytaniaNajprostszy sposób na bezpieczny start to połączenie jednego celu linkowania z rytmem działań rozpisanym na 4 tygodnie. W pierwszym tygodniu porządkujesz fundamenty i wybierasz strony docelowe, w drugim tworzysz materiały do cytowania, w trzecim zdobywasz pierwsze publikacje, a…
Poprzedni artykuł
Link building bez spamu: czym jest i jak pozyskiwać linki zewnętrzne
Następny artykuł