Blog
Jak sprawdzić linki zwrotne do strony i konkurencji: praktyczny proces bez zgadywania
Spis treści
Linki zwrotne sprawdzisz najpewniej wtedy, gdy połączysz dane z kilku źródeł i porównasz je w jednym, prostym widoku. Klucz to nie sama liczba, tylko jakość źródeł oraz kontekst linku i podstrona, do której prowadzi. Do konkurencji nie zobaczysz „pełnej prawdy”, ale możesz zbudować wiarygodny obraz: skąd rośnie, jakie treści zdobywają cytowania i gdzie ma ryzyka.
- Ustalisz, które domeny i podstrony realnie „ciągną” profil linków.
- Porównasz linki do Twojej strony i do konkurencji na tych samych zasadach.
- Dostaniesz checklistę metryk, filtrów i sposobów eksportu danych.
- Zobaczysz typowe błędy, które psują analizę i decyzje.
Szybki audyt linków zwrotnych w 30 minut
Zacznij od jednego widoku, w którym zobaczysz referring domains (unikalne domeny linkujące) oraz top pages (podstrony najczęściej linkowane) i dopiero potem wchodź w detale. Jeśli nie masz płatnych narzędzi, zbuduj „stack” z darmowych rozwiązań i uzupełnień opisanych w zestawieniu darmowych narzędzi SEO. Na tym etapie liczy się jednolity proces, a nie idealna dokładność do ostatniego linku.
- Zbierz dane o Twojej domenie z Google Search Console (Search Console – panel danych o widoczności i linkach w Google) i wyeksportuj listę domen linkujących.
- Wybierz 1–2 narzędzia zewnętrzne do linków (np. freemium) i pobierz listę „referring domains” oraz przykładowe linki.
- Dla konkurenta zrób to samo w narzędziu zewnętrznym i pobierz te same dwa raporty: domeny linkujące oraz top pages.
- Wklej eksport do jednego arkusza i dodaj 3 kolumny: tematyka źródła, typ linku (follow/nofollow/sponsored/ugc) i podstrona docelowa.
- Odfiltruj duplikaty domen i policz, ile unikalnych domen linkuje do każdej z kluczowych podstron.
- Tip: porównuj przede wszystkim unikalne domeny, bo same linki mogą być powielone na wielu URL-ach.
- Tip: analizuj 10–30 przykładowych linków ręcznie, żeby „skalibrować” metryki do realnej jakości.
- Tip: zapisuj datę eksportu, bo linki żyją i zmieniają się w czasie.

Skąd brać dane o linkach i jak nie pomylić „brak danych” z „brak linków”
Największy błąd w analizie backlinków (backlink – link zwrotny) to traktowanie jednego narzędzia jak wyroczni, bo każde ma inne crawlery (crawler – robot skanujący sieć) i inne pokrycie. Dla własnej domeny masz dane „od środka”, ale dla konkurencji zawsze pracujesz na próbce internetu i musisz to wkalkulować w wnioski. Dlatego porównania rób względnie: te same filtry, ten sam okres, te same definicje metryk.
- Google Search Console: najlepsze do Twojej strony, ale nie pokaże konkurencji.
- Narzędzia zewnętrzne: dobre do porównań, ale mogą różnić się wykryciem świeżych linków.
- Logi serwera i referrale: pomocne do potwierdzeń, gdy widzisz ruch z konkretnego źródła.
- Alerty wzmianek: uzupełniają obraz o cytowania bez linku.
Jeśli eksportujesz dane, zapisuj je jako CSV (Comma-Separated Values – wartości rozdzielone przecinkami) i trzymaj jedną strukturę kolumn, żeby łatwo scalać źródła. W każdym porównaniu trzymaj stałe pojęcia: URL (Uniform Resource Locator – adres internetowy), domena linkująca, strona docelowa, anchor (anchor – tekst linku) oraz atrybut rel. To pozwala budować porównywalne raporty bez chaosu i ręcznego klejenia za każdym razem.

Co analizować w profilu linków, żeby wnioski były użyteczne
Najpierw ustal, czy linki budują tematykę podstron, czy tylko „pompują liczby”, bo to zupełnie inne profile. W praktyce liczą się cztery osie: tematyka źródła, miejsce w treści, atrybut rel oraz dopasowanie do strony docelowej. Dopiero na końcu patrz na metryki typu DR (Domain Rating – wskaźnik siły profilu linków domeny) i DA (Domain Authority – wskaźnik autorytetu domeny), bo one nie zastąpią sensu.
- Referring domains: ile unikalnych domen linkuje i czy to domeny tematyczne.
- Top pages: które podstrony zbierają linki i czy są to strony, które chcesz wzmacniać.
- Anchory: czy wyglądają naturalnie, czy są schematyczne i powtarzalne.
- Atrybuty rel: nofollow/sponsored/UGC (User Generated Content – treści tworzone przez użytkowników) i ich rozkład.
- Link placement: czy link jest w treści głównej, czy w stopkach, sidebarach i listach „partnerów”.
- Freshness: czy linki pojawiają się stopniowo, czy w krótkich „pikach”.
Jeżeli po analizie widzisz, że konkurencja rośnie na linkach osadzonych w poradnikach i publikacjach tematycznych, traktuj to jako sygnał jakości procesu, nie jako zaproszenie do kopiowania ilości. Dobre zasady selekcji i osadzania linków w treści opisuje materiał o link building bez spamu. W tym miejscu Twoim celem jest zrozumieć wzorzec, a nie odtwarzać go 1:1.
Jak sprawdzić linki konkurencji tak, żeby dało się to przełożyć na działania
Zamiast przeglądać losowe linki, szukaj „dlaczego” ktoś linkuje do konkurenta, czyli jaka treść stała się cytowalna. Najlepszy skrót to analiza: top pages, a potem wejście w 3–5 stron linkujących do każdej z tych podstron, żeby ocenić powód cytowania. To jest najszybsza droga do znalezienia tematów, formatów i miejsc, które realnie działają w niszy.
- Wybierz 5–10 podstron konkurencji z największą liczbą domen linkujących.
- Dla każdej podstrony sprawdź 10 linków źródłowych i zapisz, czy to cytowanie danych, narzędzia, definicji, listy zasobów czy case study.
- Oceń, czy link prowadzi do treści „evergreen” (evergreen – treść aktualna długo), czy do chwilowej promocji.
- Zrób listę braków: czego nie masz u siebie, a co jest linkowalne i pasuje tematycznie.
- Zaplanuj 1–2 materiały, które powtórzą mechanizm, ale będą Twoją wersją i dodadzą wartość.
Jeśli konkurent ma dużo linków do jednej podstrony, to często znak, że ta strona jest „hubem” wiedzy albo narzędziem, a nie przypadkowym wpisem. Jeśli linki prowadzą do kilku różnych typów stron (poradniki, definicje, kategorie), to znaczy, że buduje klaster tematyczny, a nie pojedynczy strzał. Jeśli wśród źródeł widzisz portale „o wszystkim”, zachowaj ostrożność i sprawdź ręcznie, czy to nie jest tylko recykling treści.
Pułapki i błędy, które psują analizę linków zwrotnych
Większość problemów w analizie wynika z nadinterpretacji metryk i zbyt szybkich wniosków po kilku wykresach. Dobre minimum to lista błędów, którą odhaczasz za każdym razem, bo to chroni przed decyzjami „na skróty”. Tu liczy się higiena danych i konsekwencja filtrowania.
- Mylenie liczby linków z liczbą domen linkujących i wyciąganie wniosków z duplikatów.
- Ignorowanie atrybutów rel i traktowanie nofollow jak „bezwartościowego”, bez kontekstu.
- Patrzenie tylko na DR/DA i pomijanie tematyki oraz jakości treści wokół linku.
- Analiza bez rozróżnienia stron docelowych, przez co wzmacniasz nie te URL-e, które trzeba.
- Wyciąganie wniosków z jednego narzędzia, mimo że pokrycie linków jest ograniczone.
- Brak ręcznej weryfikacji źródeł i przepuszczanie „farm linków” jako dobrych domen.
- Brak osi czasu, przez co nie widzisz, czy linki rosną stabilnie, czy skokowo.
- Porównywanie konkurentów bez ujednolicenia filtrów (język, typ linku, zakres czasu).
Jeśli widzisz dużo linków sitewide (sitewide – link powielony na wielu podstronach), to nie licz ich jak unikalnych rekomendacji. Jeśli widzisz powtarzalne anchory w wielu domenach, to sygnał do ostrożności, bo może to wyglądać schematycznie. Jeśli Twoje dane są sprzeczne, wróć do próbki ręcznej i dopiero potem decyduj.
Jeśli… to…: scenariusze, które przyspieszają decyzje
Te reguły „jeśli… to…” pomagają przełożyć analizę backlinków na plan działań bez rozmywania się w detalach. Najważniejsze, żeby dopasować ruch do typu strony i do tego, co realnie może być cytowane w Twojej branży. To jest krótka logika, która oszczędza tygodnie błądzenia.
- Jeśli konkurencja zdobywa linki głównie do poradników, to buduj serię materiałów odpowiadających na te same problemy, ale z lepszymi przykładami.
- Jeśli konkurencja ma linki do narzędzia lub kalkulatora, to stwórz prosty zasób do użycia i opisz go w formie instrukcji.
- Jeśli widzisz linki z kilku serwisów tematycznych do jednej definicji, to rozbuduj własną definicję o dane, FAQ i zastosowania.
- Jeśli profil linków wygląda na „piki”, to ustaw monitoring i nie próbuj gonić liczbą, tylko rytmem i jakością źródeł.
- Jeśli Twoja strona jest e-commerce, to kieruj większość pracy w linkowalne poradniki i kategorie edukacyjne, a produkty traktuj jako dodatek.
Monitoring i raportowanie: jak pilnować zmian w profilu linków
Analiza jednorazowa daje zdjęcie, ale przewagę daje trend, czyli jak zmienia się profil linków w czasie. Tu przydaje się pojęcie link velocity (link velocity – tempo przyrostu linków), bo pozwala zobaczyć, czy wzrost wynika z działań i publikacji, czy z przypadkowych skoków. Dobry, prosty model to stałe porównania tydzień do tygodnia lub miesiąc do miesiąca, zawsze w tych samych raportach.
Jeśli chcesz ułożyć bezpieczny rytm działań i sensownie interpretować tempo przyrostu, pomocny jest przewodnik o tempie pozyskiwania linków. W praktyce ustaw alerty na wzmianki o marce, zapisuj eksporty i pilnuj, czy nowe linki trafiają w właściwe URL-e, a nie przypadkowo w stronę główną. Raport ma być krótki: co przybyło, skąd, do jakiej podstrony i czy to wygląda naturalnie.
- Tip: dodaj kolumnę „powód linku” i wpisuj 2–4 słowa, dlaczego źródło linkuje.
- Tip: wyłapuj nowe domeny linkujące, bo one mówią więcej niż kolejne linki z tej samej domeny.
- Tip: kontroluj rozkład anchorów, żeby nie powstał jeden schemat w wielu publikacjach.
- Tip: raz w miesiącu sprawdź, czy kluczowe linki nie zniknęły lub nie zmieniły atrybutu rel.
Official guidelines and trusted sources
Jeśli analizujesz linki pod kątem ryzyk, warto znać oficjalne zasady dotyczące spamu i kwalifikowania relacji linków. Najbardziej uniwersalnym punktem odniesienia jest dokumentacja Spam Policies for Google Web Search. To pomaga odróżnić działania redakcyjne od sygnałów, które mogą wyglądać jak manipulacja.
Pierwszy krok wykonaj od razu: wybierz 3 konkurentów, pobierz raport domen linkujących i zrób ręczną próbkę 20 linków, zapisując tematy, typy stron i anchory. Dzięki temu w jeden dzień zbudujesz mapę wzorców, którą da się zamienić w plan treści i spokojny monitoring, zamiast polowania na przypadkowe linki.
O autorze
Ania Lewandowska
Redaktorka PressBay, opisuje trendy wydawnicze i SEO.
Powiązane
Powiązane artykuły
Jak mierzyć efekty link buildingu w Google Search Console: wskaźniki i błędy
Efekty link buildingu w Google Search Console (GSC – narzędzie do monitorowania widoczności w Google) oceniaj przez zmiany widoczności i ruchu na konkretnym URL (Uniform Resource Locator – adres strony), a nie przez sam fakt, że „pojawiły się linki”. Najbardziej użyteczne są por…
Anchory w SEO: jak dobierać teksty linków, żeby nie wyglądały sztucznie
Naturalny anchor to fragment zdania, który pasuje do kontekstu i jasno mówi, czego czytelnik może się spodziewać po kliknięciu. W SEO (Search Engine Optimization – optymalizacja dla wyszukiwarek internetowych) najbardziej podejrzanie wyglądają anchory, które brzmią jak hasło do…
Noindex dla filtrów: które strony warto indeksować, a które wykluczyć
Indeksuj tylko te strony filtrów, które mają popyt w wyszukiwarce i pokazują unikalny zestaw wyników. Resztę kombinacji filtrów (kolor + rozmiar + sortowanie + strona 3) ustaw jako noindex, żeby nie rozmnażać cienkich lub duplikujących się URL (Uniform Resource Locator – adres s…
Jak ocenić jakość backlinku: metryki, ruch, tematyka i linki wychodzące
Jakość backlinku (linku zwrotnego) najlepiej ocenisz przez sens dla czytelnika oraz trafność tematyczną, a dopiero potem przez metryki. Dobry link pochodzi z miejsca, gdzie Twoja strona jest naturalnym „ciągiem dalszym” wątku, a nie wstawką do sprzedaży. Najmocniejsze sygnały to…
Link building dla początkujących: plan działań na 30 dni krok po kroku
Najprostszy sposób na bezpieczny start to połączenie jednego celu linkowania z rytmem działań rozpisanym na 4 tygodnie. W pierwszym tygodniu porządkujesz fundamenty i wybierasz strony docelowe, w drugim tworzysz materiały do cytowania, w trzecim zdobywasz pierwsze publikacje, a…
Jak znaleźć strony do publikacji w swojej branży: outreach, narzędzia i proces
Zbuduj listę miejsc, zaczynając od jasnego celu publikacji i tematyki, która pasuje do Twojej niszy. Następnie połącz trzy źródła: analizę linków konkurencji, wyszukiwarki oraz branżowe katalogi i media. Na końcu przepuść wszystko przez krótką checklistę jakości, żeby kontaktowa…
Więcej od autora
Jak zarabiać na domenach krok po kroku: sposoby dla początkujących
8 min czytaniaNa domenach zarabia się najczęściej przez odsprzedaż z marżą, dzierżawę nazwy albo zbudowanie małego serwisu, który generuje ruch i leady. Dla początkujących kluczowe jest, żeby najpierw wybrać model zarobku, a dopiero potem kupować nazwy, bo inaczej łatwo utknąć z portfelem dom…
Noindex dla filtrów: które strony warto indeksować, a które wykluczyć
7 min czytaniaIndeksuj tylko te strony filtrów, które mają popyt w wyszukiwarce i pokazują unikalny zestaw wyników. Resztę kombinacji filtrów (kolor + rozmiar + sortowanie + strona 3) ustaw jako noindex, żeby nie rozmnażać cienkich lub duplikujących się URL (Uniform Resource Locator – adres s…
Jak ocenić jakość backlinku: metryki, ruch, tematyka i linki wychodzące
9 min czytaniaJakość backlinku (linku zwrotnego) najlepiej ocenisz przez sens dla czytelnika oraz trafność tematyczną, a dopiero potem przez metryki. Dobry link pochodzi z miejsca, gdzie Twoja strona jest naturalnym „ciągiem dalszym” wątku, a nie wstawką do sprzedaży. Najmocniejsze sygnały to…
Link building dla początkujących: plan działań na 30 dni krok po kroku
9 min czytaniaNajprostszy sposób na bezpieczny start to połączenie jednego celu linkowania z rytmem działań rozpisanym na 4 tygodnie. W pierwszym tygodniu porządkujesz fundamenty i wybierasz strony docelowe, w drugim tworzysz materiały do cytowania, w trzecim zdobywasz pierwsze publikacje, a…
Poprzedni artykuł
System wymiany linków (SWL): czym jest, jakie niesie ryzyko i jak działać bezpieczniej
Następny artykuł